***
Brunetka o brązowych oczach z radością wkładała ubrania do
wielkiego kufra, którego używała jeszcze za czasów szkolnych. Lubiła to robić
bez pomocy magii, tak jak wtedy, kiedy pierwszy raz pakowała się do Hogwartu.
Idealnie złożone bluzki powędrowały na sam dół skrzyni. Gdy wszystko było już
na miejscu zaczęła wkładać książki. Okute w skórę, stare, czarodziejskie
księgi, jak i mugolskie, nowe tomiki.
Gdy włożyła już ostatnią lekturę i zamknęła kufer, położyła się na łóżko
rozmyślając nad tym co ją czeka.
Panna Granger za miesiąc skończy 19 lat. W tym roku wraca do
szkoły, aby pomagać Pani Pomfrey w skrzydle szpitalnym. Od kiedy skończyła 13
lat chciała zostać uzdrowicielką, ale nigdy o tym nie mówiła. To była jej szansa.
Gdyby udało jej się zaliczyć praktyki w Hogwarcie mogłaby ubiegać się o
stanowisko uzdrowicielki, a to jej największe marzenie. Od kiedy Harry co rusz
wracał pokiereszowany z meczów quidditcha, walk z Voldemortem czy innych
niebezpiecznych wypraw, dziewczyna uświadomiła sobie jak bardzo zależy jej na
zdrowiu i życiu innych. Nie mogła patrzeć bezczynnie jak cierpią i płaczą. To
wbrew jej zasadom. Natychmiast wróciły do niej wydarzenia, które stały się
ponad rok temu. Mnóstwo zwłok i rannych, bezradni ludzie, Weasley'owie zebrani
wokół ciał Tonks, Lupina i Freda, który był przecież wtedy w jej wieku. To
straszne, że ktoś tak młody musiał zginąć, a ona nie mogła zrobić kompletnie
nic. Podziwiała odwagę Collina, który mimo, że miał 16 lat, umiał znacznie
mniej od śmierciożerców to i tak stanął do walki, bo wierzył, że da lepsze
jutro swojej rodzinie, młodszemu bratu. Podziwiała każdego kto dobrowolnie
ryzykował swoje życie. Tylko nie siebie. Zawsze uważała, że brakuje jej odwagi,
codziennie bała się, że stchórzy na oczach wszystkich. Nikt nie był w stanie
przekonać szatynki, że tak nie jest. Była Gryfonka uczyła się często nie tylko
dlatego, że lubiła. Chciała tym załatać swoją – jej zdaniem – wątpliwą odwagę.
***
Draco Malfoy był w zupełnie innej sytuacji. Siedział w
swoich śmierdzących ubraniach na ziemi, pod sklepem. Był bezdomny od kiedy jego
rodzinę skazano na Azkaban. Sam cudem go uniknął, stwierdzono, że działał pod
przymusem. Jednak mimo tego zabrano mu różdżkę i zabroniono używać magii.
Nieprzestrzeganie zakazu skończyłoby się dla blondyna paroma latami spędzonymi
w sąsiedztwie rodziny. A tego chciał uniknąć. Żył teraz na mugolskich ulicach,
żebrząc pod sklepem. Znalazł sobie jednak pracę. Nie satysfakcjonowała go ona w
żadnym stopniu, ale dawała przynajmniej zarobek w czarodziejskiej walucie.
Draco Luciusz Malfoy od 1 września miał zostać woźnym w Hogwarcie. Najbardziej
kompromitujące zajęcie jakie mogło istnieć, ale dające zarobek. Przypomniał
sobie szkołę po Wielkiej Bitwie, bo tak mieli ją w zwyczaju nazywać
czarodzieje. To dosyć niesamowite, że będzie biegał ze ścierką po miejscu,
które ostatnio widział jako kompletną ruinę. Tak przynajmniej sobie wmawiał,
żeby jego zajęcie nie wydawało mu się aż tak potwornie nudne. Uśmiechnął się.
Nie tak sobie wyobrażał powrót do szkoły. Wydawało mu się, że będzie odwiedzał
szkołę jako wysoko postawiony pracownik ministerstwa sprawdzając czy wszystko
jest w porządku. Zajęcie miejsca Filcha było dosyć abstrakcyjne…
Zamknął oczy. Jutro czeka go wielki dzień. Trzeba się trochę
zdrzemnąć.
-Jutro wracam do Hogwartu. – Szepnął nieświadomy, że pewna
Gryfonka powiedziała właśnie to samo.
***
Jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńPierwszy raz spotykam się z opowiadaniem, gdzie Draco i Hermiona będą w Hogwarcie, ale nie w celach naukowych. I ten zakaz, który otrzymał Draco... Mam nadzieję, że go zniosą (wcale ci tego nie sugeruję :D )
Znalazłam jedną literówkę, ale zgubiłam ją XD Ach, nie już ja mam - nie "gryffonka", tylko "Gryfonka" :)
Notka, jak na prolog jest dość długa i bardzo ciekawa! Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy! :)
Pozdrawiam i życzę weny,
Feltson
accio-love-dramione.blogspot.com - zapraszam :)
Jestem naprawdę wdzięczna za taki wspaniały i motywujący komentarz, jesteś moją pierwszą komentatorką ! Literówki poprawione, dziękuję za zwrócenie uwagi. Mam nadzieję, że w przyszły poniedziałek również zajrzysz, aby przeczytać pierwszy rozdział!
UsuńDo Ciebie również zajrzę i skomentuje! :3
PS. Jestem w trakcie przygotowywania innego szablonu więc na razie blog wygląda jak wygląda, ale już jutro czy za 2 dni powinno być lepiej.